Marzenia rajdami wytoczone > Pierwsza dama polskiej motoryzacji


Pierwsza dama polskiej motoryzacji

Barbara Torczyńska twierdzi, że w biznesie nie można zatracić człowieczeństwa. Za wzór podaje swojego szefa, który mimo wielu uwarunkowań, sprzyjających zwalnianiu załogi, szczególnie w nowych warunkach ekonomicznych, zawsze powtarza, że człowiek jest nadrzędnym celem.

Po ukończeniu wydziału inżynieryjnego transportu Politechniki Szczecińskiej, podjęła pracę w PTHW. Pierwszym miejscem był dział techniczno-gospodarczy, zajmujący się m.in. ustalaniem norm zużycia paliwa, gospodarką ogumieniem, remontami samochodów etc. Firma była wówczas ogromna, podzielona na 27 jednostek i dysponująca ponad 1200 samochodami.

Kolejna praca, to szefowanie działowi racjonalizacji. Była wówczas jedyną kobietą wśród całej kadry inżynieryjno-technicznej. Jak przystało też na kobietę, od razu wzięła się za porządki. W krótkim czasie doprowadziła m.in. do opatentowania jednego z wniosków racjonalizatorskich, odwiedzin podobnych stowarzyszeń w innych krajach, zwiększenia ilości wniosków, a przede wszystkim, wytworzyła wśród racjonalizatorów rodzinną atmosferę i poczucie jedności. Wraz z nadejściem przemian gospodarczych i pojawieniem się na rynku dawniej niedostępnych urządzeń i produktów, racjonalizatorstwo umarło naturalną śmiercią. Wówczas też rozpoczął się w PTHW proces prywatyzacji, w którym pani Barbarze przypadła znacząca rola.


Inne tematycznie powiązane strony:

Sylwetki - motoryzacja