Wczesne rezultaty
Wczesne zetknięcie się z motoryzacją przyniosło rezultaty. Wstapił do Automobilklubu Szczecin i zaczął startować. Początkowo w rajdach popularnych. Wówczas to zdobył kilkukrotnie tytuł mistrzowski oraz - równie dla dwudziestolatka cenny - najzręczniejszego kierowcy Szczecina. Później przyszły poważniejsze jazdy w ramach formuły POLONIA oraz EASTER w klasie I,III. Stawał na podium, zbierał dyplomy i medale. Doświadczenia wykorzystał po latach, zakładając szkołę doskonalenia techniki jazdy.
Nigdy nie bał się pracy, ale - jak dziś mówi - chyba za bardzo "rozdrabniał się", ciągle szukając nowych wrażeń. Podobnie było z zawodami. Był akwizytorem wyrobów jubilerskich i bardziej od sprzedaży, fascynowało go to, że mógł jeździć po całym kraju. Do dziś ma na swoim koncie ponad milion kilometrów. Później (zdobył specjalnie w tym celu zawód złotnika) sam stał się producentem biżuterii. Kolejną fascynacją, było kaletnictwo. Po niej prowadzenie zakładu usług kserokopiarskich etc. Lista jest zbyt długa, by ją wymieniać. Jednym z ostatnich przedsięwzięć, było założenie na początku lat dziewięćdziesiątych, wspólnie z bratem Maćkiem, pierwszej darmowej gazety w Szczecinie "Gazety Reklamowej" oraz agencji reklamowej, zajmującej się motoryzacją.
Kilka tygodni temu grupa starych działaczy (nadal jednak młodych duchem i nie tak starych wiekiem) postanowiła uaktywnić Automobilklub Szczecin, który po latach świetności skręcił na ścieżkę marazmu, a z którym byli niegdyś związani.
Inne tematycznie powiązane strony:
|